Z WIZYTĄ W DOMACH POMOCY SPOŁECZNEJ

Dziesiątego stycznia odwiedziliśmy zaprzyjaźnione Domy Pomocy Społecznej w Pcimiu i Trzemeśni, aby wspólnie pokolędować i wystawić jasełka. Ponad dwadzieścia lat kolejne pokolenia szkolnej „Dwójki” przyjeżdżają do Seniorów z dobrym słowem i uśmiechem.

W tym roku reprezentowały nas klasy 5b i 5e, którzy z p. Joanną Bugaj, p. Anną Pardyak i p. Mosiężnym przedstawili jasełka. Nad techniczną stroną nagłośnienia pracowali Hubert Gołąb i Marek Maślak z kl. 6a. Po jasełkach, które zostały przyjęte gromkimi brawami, grupa wolontariuszy z kl. 6c: Ola Grzechacka, Małgosia Ogiela, Kinga Leśniak, Julia Wiśniowska, Sandra Kutryba, Krystian Gomułka, Kuba Wrona i Darek Dziewoński, wręczyła pensjonariuszom ręcznie wykonane przez uczniów aniołki.

Dziękuję wszystkim za ten wyjazd i mam pewność, że ten dzień był dla nas ważny, zdobyte doświadczenia i przeżyte wrażenia zostaną w sercach na długo.

Aneta Dziewońska

Krótkie relacje uczennic:

„Dnia 10.01.20120r. klasy 5b i 5e przedstawiły jasełka w Domach Pomocy Społecznej w Pcimiu oraz w Trzemeśni. Po występach podopieczni otrzymali od nas aniołki wykonane przez uczniów z klasy 6c. Dzięki naszej wizycie pojawiły się uśmiechy na twarzach mieszkańców tych domów. Według mnie warto czynić dobro, ponieważ nawet małymi gestami możemy zmieniać świat na lepsze”

Ola kl. 5b

 „Cześć, mam na imię Zosia i 10.01.20120r. pojechałam razem z moją klasą 5b i z klasą 5e do Pcimia i Trzemeśni do Domu Pomocy Społecznej. Przedstawialiśmy jasełka i wspólnie z innymi kolędowaliśmy. Na twarzach ludzi pojawiał się uśmiech. Ja też czułam szczęście. Oczywiście się wzruszyłam, ale to nie zmieniało mojego dobrego humoru. Chciałabym tam jeszcze kiedyś pojechać.”

 

„Po występie w Pcimiu każdej osobie wręczaliśmy ręcznie robione aniołki. Były one takie zupełnie zwykłe, a jednak mieszkańcy Domu bardzo się z nich cieszyli. Niektórym nawet łezka w oku pojawiła się ze wzruszenia. W Domu w Trzemeśni miałam wielkie szczęście, ponieważ pracująca tam pani terapeutka poprosiła trzech króli (a jednym z nich byłam ja), abyśmy przeszli po całym Domu i złożyli życzenia tym osobom, które ze względu na stan zdrowia nie mogły zejść do świetlicy zobaczyć nasz występ. Byłam bardzo szczęśliwa, bo widziałam na ich twarzach prawdziwą radość. Po tym co tam doświadczyłam, uświadomiłam sobie, że przyjemniej jest cos dawać niż dostawać. Choćby szczęście”.

Nikola kl. 5b